• Wpisów:536
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis:3 dni temu
  • Licznik odwiedzin:143 022 / 892 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Gdzie jesteście moje marzenia..

Dawno temu zgubione.. wciąż jednak opłakiwane.


 

 
Niech mnie ktoś przytuli..
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Pojechałabym do Poznania na koncert..
 

 
Wyjątkowo mocno drażni mnie tu jedna osoba..

Na początku myślałam.. taka biedna i pokrzywdzona przez los. Teraz stwierdzam, że niegłupia osoba jest totalnie zryta przez swoje zdziwaczenie i to na własne życzenie.

Fuj
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Kiedyś byłam inna..

Teraz wykorzystuję każdą darmową próbkę kosmetyków. Jeśli zakup mi nie pasuje z jakieś powodu (np. krem słabo nawilża) to wykorzystuję go do czegoś innego. Choćby do posmarowania nóg. Byle nie wyrzucać. Rzadko coś ląduje w śmietniku. Bardzo rzadko. Musi to być totalny badziew-niszczyciel. Trzymam się zatem sprawdzonych marek i rzadko kupuję coś nowego żeby nie trzeba było się tego pozbywać. Jeśli widzę promocje na moich ulubieńców to kupuję większą ilość. Na zapas. Zresztą nie jest tego dużo.

Najukochańszy tusz do rzęs. Od wielu lat ze mną. Maybelline w żółtym opakowaniu. Różne wersje byle z normalną szczoteczką. Próbowałam innych, ale zawsze kończyło się, że wracałam do tej rewelacyjnej szczoteczki. Jak kupiłam inną mascarę to zazwyczaj musiałam wpychać moją szczoteczkę do innego tuszu (żeby jakoś go wykorzystać). Szkoda tylko, że nie jest tak trwały i po ok. 8 godzinach zaczyna się kruszyć. Koszt na promocji to około 20 zł. Zauważyłam też, że w jednej sieci drogeryjnej, tego tuszu jest w opakowaniu jakby mniej i szybciej wysycha.. ? Dziwne. Przestałam tam kupować, choć u nich cena była niższa niż 20 zł.

Moimi ulubieńcami od lat są żele pod prysznic z firmy Nivea. Właściwie nie muszę się smarować balsamem po ich użyciu. Ewentualnie raz na kilka dni lub rzadziej. I przy okazji tej marki absolutny musthave czyli krem do ciała Nivea Soft (okrągłe pudełko). Rewelacja. Kocham zapach kremowej Nivea. Szkoda, że dezodoranty mają takie słabe. Chętnie też kupiłabym sobie perfumy o takim zapachu. Kiedyś nawet szukałam, ale nigdy nie udało się znaleźć.

Antyperspirant tylko z Dove. I tylko pryskacze. Nie znoszę mokrych kulek, kremów. Chętnie bym zmieniła, ale zawsze się rozczarowywałam i z trudem wykorzystywałam takie kosmetyki.

Z nowości.
Do mycia buzi używam żelu rumiankowego i lipowego płynu micelarnego z Sylveco. Rewelacyjne dla moich wrażliwych oczu. Krem do buzi to ciągłe poszukiwania - ostatnio używałam kremu lawendowego z tej samej firmy. Działanie fantastyczne, ale zapach odrobinę drażniący.

Nie lubię maseczek na twarz. Mam wrażenie, że się duszę a skóra jest zapchana. Jedyna perełka z ostatnich czasów to Perfecta Serum PP Forte. Stosuję jako krem (saszetkę na kilka razy). Cudo. Kupiłam sobie płyn micelarny z tej serii i jest okropny. Zmywam nim farbę do włosów jak się uciapram.

Krem do stóp tylko z Shefoot i tylko SERUM. Mam dwa opakowania różnych kremów z tej firmy, ale to już nie to. Wykorzystam jednak bo szkoda wyrzucić a nie są złe.

Żel do golenia to najczęściej Joanna. Jest dobry.

Szampon bez ulubieńców. Poszukuję. Odżywki/maski do włosów używam najczęściej w weekend (wstyd). I też bez odkrywców. Działają tylko na chwilę.

Niezbędnik to oczywiście żel do higieny intymnej - ostatnio z firmy Green Pharmacy. Może być, ale to jeszcze chyba nie to. Za to chusteczki z firmy Lula (też do higieny intymnej) to mistrzostwo świata za 3 złote. Polecam.

Jeśli chodzi o pełen makijaż to robię go ostatnio rzadko. Moja skóra się męczy. Oczy również. Ja również. Jedyne szaleństwo to szminka do ust (tusz do rzęs obowiązkowo / zadbane brwi i henna). Mam kilka, ale ciągle poszukuję idealnej pomadki. Tylko matowe.

Mam dwa ulubione cienie z Inglota. Jeden róż - lekko wyschnięty. Dwa podkłady. Rzadko wykorzystywane.

Kiedyś byłam inna. Przebierałam w kosmetykach. Nie mówiąc nawet ile wyrzucałam. Teraz jestem ostrożna i oszczędna. Może stara.
  • awatar Szkotka: @CzarnaJakŚnieg: Popełnij ;) Jestem bardzo ciekawa!
  • awatar CzarnaJakŚnieg: Tez tak mam od długiego czasu, właśnie sama miałam popełnić podobny wpis. Używam sprawdzonych produktów, zużywam to, co mam. Kocham pomarańczowy żel/krem pod prysznic Nivea i nadal szukam czegoś o podobnym działaniu, ale innym zapachu.
  • awatar Szkotka: @hahahalszka: Ja nie stosuję żadnego kremu w okolicy oczu. Mam jednak mieszaną cerę i jak zaczyna się skóra "tłuścić" to kosmetyki przedostają się też w okolicę oczu. Te z Sylveco nic mi nie robią. La Roche/Vichy dramat.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 
Gwiezdne wojny 2017#Obejrzałam wczoraj#W domu#Już mi się samej nie chce chodzić do kina#

Ben mnie lekko rozczarował. Główna bohaterka to tylko wielkie "drżące" oczy. Murzynek mdły. Azjatka trochę lepiej. Torro pomyłka. Dern o dziwo nieźle. Leia niech będzie. Luc mistrzostwo.

Nie było źle..

 

 
Przepraszam
 

 
Kocham mój pokój.
Kocham moje łóżko.
Kocham moją piżamę.


Kocham moją ucieczkę przed światem.
 

 
Chciałabym umieć się nie przejmować..
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Nie spisz cały tydzień. Sobota. Nie musisz iść do pracy następnego dnia. Jest dobrze. Godzina druga w nocy. Domofon drze się i nie przestaje. Wstajesz. Nikt się nie odzywa. Próbujesz zasnąć. Koszmary. O pracy.

Dziękuję..
 

 
6:55 do 7:42.. uwielbiam.. czuję jakby mnie ktoś głaskał.. głęboko w środku..
 

 
Jestem ciekawa.. ktoś pomógł?
 

 
Kiedyś miałam tyle planów.. marzeń i pragnień.

Odeszły
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Dlaczego tutaj jest tak mało normalnych osób.. ?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (14) ›
 

 
Panie Boże.. dlaczego nie stanąłeś mi na drodze.. kiedy popełniałam błąd?
 

 
Budząc się.. czuję się zmęczona.. Bardzo.
  • awatar taka karma: @pushthebutton: otóż to.
  • awatar pushthebutton: No jak śpisz tylko 4 godziny...
  • awatar mojaparanoja: Błagam Cię :-) :-) :-) :-) ja od pół roku zasypiam i wstaję zmęczona, a wcześniej przez cały rok moje dziecko potrafiło mnie obudzić w nocy 10 razy. Także głowa do góry. Może być gorzej
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Coś dobrego na uspokojenie.. bez recepty?
  • awatar sniperelf: @Szkotka: byłem w takim dla dorosłych ale sądząc po opiniach innych ratunku szukaj może jednak w aptece.
  • awatar hahahalszka: @blackberryswirl: Aaa, ok :D
  • awatar blackberryswirl: @hahahalszka: Nie nie, Ciebie "podpielam" wlasnie dlatego, ze sie zgadzam z Twoim ostatnim komentarzem w tym watku rozpoczetym przez sniperelf.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (16) ›
 

 
Rzadko śpię dłużej niż 4 godziny..

 

 
W końcu coś naprawdę dobrego.
 

 
Te dwie potwory, które chcą mnie wykończyć, niech się potkną o własne jęzory. Niech w końcu szefostwo przekona się, że za gładkimi słówkami, kryją się cuchnące, wstrętne czarownice.
 

 
Chciałabym jutro obudzić się jako Szczęśliwa, Silna Szkotka i zacząć wszystko od nowa.

Boże.. dopomóż..
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Tak już jest.. że unikamy nieszczęśliwych ludzi.
  • awatar Szkotka: @blackberryswirl: .. więc to jest pech czy nie?
  • awatar blackberryswirl: @Szkotka: Sklonnosci do zaburzen sa dziedziczone i determinowane stylem zycia. To choroba taka sama jak kazda inna, wiec sie nia leczy. Jesli ktos sobie sam zdiagnozowal depresje, to rownie dobrze moze nie miec depesji.
  • awatar Szkotka: @blackberryswirl: A czy pechem jest również skłonność do depresji?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (34) ›