• Wpisów:458
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis:wczoraj, 19:48
  • Licznik odwiedzin:139 579 / 793 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Halo Huston. Chyba mamy problem.

Leżę na małym kawałku łóżka. Reszta zarzucona jest gratami i szmatami. Mama wyprasowała mi pościel, ale nie mam siły jej założyć. Oglądam enty odcinek Rancza i podkarmiam endorfiny. Nie działa.

Co mam zrobić skoro nic nie umiem zrobić.. ?
  • awatar Szkotka: @mojaparanoja: Praca..
  • awatar Szkotka: @Ach2017: Już od dawna robię wszystko po kawałeczku.. Dokładnie to czuję.. obezwładnia mnie / paraliżuje / odbiera siły..
  • awatar mojaparanoja: A smutek bierze się skąd?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Zeżarłam milion kalorii. Nie jest lepiej.
 

 
Jakie macie sposoby na smutek?
  • awatar pushthebutton: O właśnie - intensywny sport! Albo jednostajny - mnie super resetowało pływanie - jak medytacja, oczyszczony umysł.
  • awatar Pani Kinga: @Ach2017: przeróżne, kiedyś świetnie sprawdzało się Myslovitz, a pózniej zbieranina wszystkich smutnych piosenek jakie miałam. Bez znaczenia jaki gatunek czy wykonawca
  • awatar Ach2017: @Pani Kinga: Ja też! :) W pewnym momencie mam tak dość słuchania tej dołującej muzyki, że smutek sam znika. Jaka muzyka jest dla Ciebie dołująca?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (10) ›
 

 
Kiedy stałam w kolejce do spowiedzi, starszy Pan stojący z synem przede mną (wyglądali identycznie, więc wnioskuję, że bliska rodzina), poprosił żebym ich wyprzedziła. Tłumaczył, że jeszcze nie zdążyli przygotować się do spowiedzi.. Stanęli za mną, trzymając w spracowanych rękach książeczki. Czytali z takim przejęciem, że łzy same cisły się do oczu.

Kocham i uwielbiam.
 

 
Niekiedy jest mi tak ciężko, że każdy krok wydaje się nadludzkim wysiłkiem. Wszystko mnie boli, mózg krzyczy uciekaj!.. ale i tak idę. Trzeba. Bo przecież trzeba z czegoś żyć.

Wczoraj przeciskałam się w tłumie pędzących ludzi, z trudem opanowując łzy po kolejnym nerwowym dniu.
I kiedy myślałam, że już dłużej nie wytrzymam.. zobaczyłam Jego.

Mała, cicha postać na wózku inwalidzkim. Chłopak z trudem posuwał się do przodu. Robił to tak powoli, jakby ręce były równie chore co nogi.

Boże.. Przepraszam
 

 
Podjęłam złą decyzję - w końcu się przekonałam, że to o czym zawsze marzyłam to tylko moje pobożne życzenie. Miejmy nadzieję, że ten błąd odwróci się w coś dobrego..

  • awatar Szkotka: @blackberryswirl: @What's up Megg: @Ach2017: :)
  • awatar blackberryswirl: Moze tylko teraz Ci sie wydaje, ze to zla decyzja. Mam nadzieje, ze bedzie okej.
  • awatar What's up Megg: Równowaga w przyrodzie musi być, a więc szansa jest ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Apropo schiz wszelkiego rodzaju..

Moja koleżanka ma Przyjaciółkę - taką od podstawówki - i na tyle na ile ją znam wydaje się mądrą i rozgarniętą osobą. Kiedyś nawet jej zazdrościłam.. piękna dziewczyna / sporo pieniędzy / super facet itd. Taki pępek świata dla rodziców i męża.

Jednak z biegiem lat docierało do mnie coraz więcej niepokojących informacji na Jej temat. O ile jakoś specjalnie nie dziwiłam się jej wizytom u terapeuty to zaskoczyła mnie wiadomość o jej pobycie w szpitalu na oddziale psychiatrycznym. Nie - znajoma "nie zdradziła" przyjaciółki - po prostu pracuje tam znajoma znajomej znajomego. Sami wiecie jaki świat jest mały i jak ludzie lubią gadać.

Podobno zdarza się, że dziewczyna ma od czasu do czasu "gorszy okres". Zamyka się w domu leżąc całymi dniami w łóżku. Lekarze, leki i wsparcie rodziny podobno działają. Niestety nie zawsze. Z tego co się zorientowałam zdarza się to niezbyt często, ale wraca co jakiś czas.

Rzadko Ją widuję - zawsze jednak jest piękna, świetnie ubrana i bardzo miła. Może odrobinę rozpieszczona, ale chyba jedynaczki tak mają

Ostatnio z ciekawości podpytałam znajomą co u Niej słychać. Zszokowało mnie to co usłyszałam ponieważ małżeństwo postanowiło postarać się o dziecko..

Jestem okropna uważając, że to nie jest dobry pomysł?
  • awatar blackberryswirl: To jest to osławione "ludzie gadaja". Niby to tylko kulturalna rozmowa o kimś, może nawet bez złych intencji, ale suma summarum i tak wychodzi obrabianie komuś dupy za plecami.
  • awatar blackberryswirl: Widze, że z etymologią pojęcia gównoburzy jeszcze słabiej niż z rozumieniem zagadnienia zaburzeń psychicznych. Ogółem masz prawo do swojej opinii, ale publikacja jej na blogu wiąże się z krytyką. Nie wiem jak wyglądasz, ale chyba pisałaś że masz nadwagę i nie zarabiasz milionów. Załóżmy że zachodzisz w ciâżę, a ja wtedy anonimowo na blogu cisnę komentarz, że łooo, to chyba średni pomysł bo nie dość że przytyje to jeszcze takie koszty. Niefajne, co nie? Nawet gdybyś się nigdy o tym nie dowiedziała.
  • awatar hahahalszka: @Szkotka: Nie mam problemu z tym, że masz takie, a nie inne zdanie w kwestii posiadania potomstwa przez osoby z depresją. Swoją drogą dlaczego miałabym mieć z tym problem? Jedyne co mi się nie podoba to to, że bawisz się w publiczne pranie cudzych brudów, a dlaczego to dokładnie opisałam w poprzednich komentarzach.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (28) ›
 

 
Jestem tak zestresowana, że z trudem choć chwilę zostaję sama. Potrzebuję non stop mieć kogoś obok siebie. Najchętniej ciągle bym rozmawiała i była blisko z innym człowiekiem..

  • awatar Ach2017: Tu masz link: http://psychiatra.bydgoszcz.eu/publikacje-dla-pacjenta/depresja/skala-depresji-becka/ Przepraszam Cię, że nie wszystko w jednym komentarzu, szwankuje mi koordynacja myślowa - jestem przeraźliwie śpiąca. :/
  • awatar Ach2017: @Szkotka: Gusia poleciła mi test Becka na depresję na sprawdzenie moich obecnych objawów. Wrzuć w Google 'test Becka' i wyjdą Ci linki do tego testu - oczywiście jeśli masz taką potrzebę. :)
  • awatar Ach2017: @Szkotka: Stwierdziłam to na podstawie objawów opisanych przy deprimie (lek z dziurawca na depresję), albo może z jakiejś innej strony. Albo może ktoś mi zasugerował. Nie pamiętam już.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 
Paniczka czwartkowa..

Musiałam pilnie załatwić ważną sprawę - niezbyt dla mnie miłą i na dodatek trzeba było to zrobić u mało sympatycznej osoby..

Pędzę przez Duże Miasto (jako wieśniaczka jak zwykle czuję się tam zagubiona), przeciskam się przez budowę (czas mnie goni), jedne schody, następne.. w końcu dopadam drzwi wejściowych. Zdążyłam. Jeszcze tylko jedno piętro, szklane drzwi i.. i nic. Pcham je jeszcze mocniej. Cholera! Widzę jak ludzie chodzą za nimi po korytarzu a ja nie umiem tam wejść. Chodzą z czajnikami jakby nic a ja stoję jak idiotka i na nich patrzę. Nie rozumiem dlaczego są zamknięte.. przecież już przez nie przechodziłam!

Odwracam się na chwilę - czuję się jak zbity pies - zegar w głowie tyka coraz szybciej - myślę sobie co to za ludzie, którzy nie otwierają drzwi bo sobie rano kawkę muszą zrobić ??!

W końcu odwracam się i jeszcze raz spoglądam w ich kierunku..

Patrzę i patrzę.. w końcu dochodzi do mojego mózgu to słowo..

CIĄGNĄĆ.

Japierodole..
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Jak radzić sobie z uczuciem paniki.. ?

Odbiera mi rozum.. i nie umiem normalnie funkcjonować.

  • awatar jamnick: @I Don't give a f***: przepraszam: wiesz. Ludzie są różni. I ci, którzy potrzebują wsparcia nie są ani gorsi, ani lepsi od tych, którzy na własną rękę pożegnali się (?) z problemem. Odnośnie zmiany otoczenia, podróży do innego miejsca. Niedawno kupiłam książkę, przepraszam, nie pamiętam nazwiska autorki, w której opisuje swój "wyjazd od problemu". Wyjechała, zmieniła otoczenie. Problem pozostał.
  • awatar jamnick: @I Don't give a f***: znam człowieka, który rzucił alkohol z dnia na dzień. I to nie jest odosobniona osoba. Czy to znaczy, że wszystkie grupy AA, terapeuci, bliscy, którzy pomaga... Wiesz o co mi chodzi?
  • awatar I Don't give a f***: @jamnick: ludzie sa rozni, ja nie potrzebowalam psychologa, sama otworzylam oczy I zrozumialam zrodlo problemu I zmienialam swoje zycie, otoczenie - zajelo mi to ponad 6 mcy ale sie udalo,powoli powoli krok po kroku az do samotnej podrozy na Spitsbergen. Za to kolezanka miala terapie I nic jej nie pomogla, dopiero wyjazd, rzucenie pracy, powrot do rodzinnego miasta pomogl.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (15) ›
 

 
.. żeby zobaczyć morze.. muszę jechać całą noc / zazwyczaj trzema pociągami.

Zawsze jednak mogę sobie je obejrzeć i posłuchać tutaj.

http://pobierowo.webcamera.pl/

Polecam na smutek duszy.

Szkotka-Kocham-Morze
  • awatar Tigram Ingrow: Pojadę nad morze! Tylko nie wiem kiedy. Ten urlop mam już zaplanowany, następny chyba też. Pojadę, choćby sama. Mogę Cię zgarnąć po drodze :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Smutne są puste profile/blogi, które służą tylko do komentowania innych..
  • awatar Szkotka: @jamnick: Chociaż dziwniejsze jest "ciche obserwowanie"..
  • awatar Szkotka: @jamnick: Ja tam wolę odrobinę poznać tych co komentują.. Puste profile i mądrzenie się na cudzych jest.. dziwne.
  • awatar Ach2017: Nie na temat będzie. :) Twoje drugie tło to z serduszkiem jest rewelacyjne! Ciepłe, przytulne, antydepresyjne. :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Zadzwonił. Ziewał. Zabiłabym.

.. ale i tak bym się przytuliła.

 

 
Mało piszecie. Lenie. Poprawcie się.

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Tyle tu wszyscy prochów łykają.. Dalibyście koleżance coś..
  • awatar Arethi: @Szkotka: Aż za.
  • awatar Szkotka: @Arethi: Dzięki za dobre chęci. Dobre były?
  • awatar Arethi: Niestety mi się już skończyły. Wysłałbym paczkomatem.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
Jestem tyle lat smutna. Nie mogę już tak dłużej
  • awatar jamnick: Kurde, czyli ja jestem "normalna". @Tigram Ingrow "Brzmi jak dobry plan!" Bo to JEST bardzo dobry plan.
  • awatar Tigram Ingrow: @Szkotka: Brzmi jak dobry plan!
  • awatar Szkotka: @Tigram Ingrow: Pójdę do rewelacyjnej pracy, pokocham siebie, pokocham kogoś.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Nie chcę być dzisiaj sama. Boję się..
  • awatar jamnick: @Szkotka: nie jestem osamotniona, jestem samotna. My wszyscy, ludzie, jesteśmy samotni z własną psychiką, do której nikt nie wejdzie, której nikt nie zna poza nami - a nawet my jej nie jesteśmy w stanie ogarnąć nią własną i która stoi na poboczu. Patrzy na psychiki innych. Jak przyczepa kempingowa. Sporo w niej osób, czasami tak dużo, że nie jest w stanie ich pomieścić. Wchodzą, często bez pukania, wychodzą, pozostaje zawsze najbliższe grono (rodzina, przyjaciel[e], parter[ka]). Są osoby, które lubią albo muszą być w niej same. I zamyka się koło, jej koła się zamykają. Zawsze jesteśmy w niej sami. Nie osamotnieni, samotni. Można by napisać więcej, rozszerzyć wątek właśnie o: samotność a osamotnienie.
  • awatar Szkotka: @jamnick: A która samotność jest Twoja?
  • awatar jamnick: @Tigram Ingrow: są różne rodzaje samotności. Samotność z wyboru, samotność z konieczności, samotność "od zawsze". I każda z nich inaczej wpłynie na ludzką psychikę i ludzki charakter.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (10) ›
 

 
I co ja mam teraz zrobić Pomóżcie mi

Z jednej strony męczę się okropnie za niezłą kasę. Z drugiej strony możliwe, że będę się męczyć za słabą kasę ze sporym dojazdem. Bez gwarancji na cokolwiek.

  • awatar Tigram Ingrow: @Szkotka: Już zaczęłaś pracować w tej drugiej pracy za małe pieniądze?
  • awatar Szkotka: @Ach2017: Za późno.
  • awatar Ach2017: Zostać tam gdzie dają dużą kasę. I poczekać na lepszą ofertę! :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (14) ›
 

 
Dzisiaj oświecono mnie co do mojej wypłaty..

Chyba zapomniałam wpisać w moje cv, że nie jestem studentką, nie mieszkam pod drzwiami roboty i chciałabym kupić sobie mieszkanie..

 

 
Dzwonił kolega z pracy.. a ja czułam się jak zdrajca..

  • awatar on_s: pamiętaj, że każdy na Twoim miejscu zapewne podjąłby decyzję podobną, w pierwszej kolejności myśląc o sobie :)
  • awatar Arethi: To cena podążania naprzód.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Chyba dostałam pracę i chyba bardzo się boję

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Nie mogę narzekać i marudzić - od razu jest kara za niewdzięczność.

 

 
Już uciekł.. bo nie chciałam się zaprzyjaźnić.

 

 
Panie Boże jak Ty mnie słyszysz.. tylko, że ja potrzebuję kogoś kto mi coś pomoże

P.S. Rozumiem dziada. Szkoda tylko, że muszę jechać na googlu żeby coś napisać.