• Wpisów:571
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis:wczoraj, 03:47
  • Licznik odwiedzin:145 061 / 976 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Tak już jest.. że unikamy nieszczęśliwych ludzi.
  • awatar Szkotka: @blackberryswirl: .. więc to jest pech czy nie?
  • awatar blackberryswirl: @Szkotka: Sklonnosci do zaburzen sa dziedziczone i determinowane stylem zycia. To choroba taka sama jak kazda inna, wiec sie nia leczy. Jesli ktos sobie sam zdiagnozowal depresje, to rownie dobrze moze nie miec depesji.
  • awatar Szkotka: @blackberryswirl: A czy pechem jest również skłonność do depresji?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (34) ›
 

 
Halo Huston. Chyba mamy problem.

Leżę na małym kawałku łóżka. Reszta zarzucona jest gratami i szmatami. Mama wyprasowała mi pościel, ale nie mam siły jej założyć. Oglądam enty odcinek Rancza i podkarmiam endorfiny. Nie działa.

Co mam zrobić skoro nic nie umiem zrobić.. ?
  • awatar Szkotka: @mojaparanoja: Praca..
  • awatar Szkotka: @Ach2017: Już od dawna robię wszystko po kawałeczku.. Dokładnie to czuję.. obezwładnia mnie / paraliżuje / odbiera siły..
  • awatar mojaparanoja: A smutek bierze się skąd?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Zeżarłam milion kalorii. Nie jest lepiej.
 

 
Jakie macie sposoby na smutek?
  • awatar pushthebutton: O właśnie - intensywny sport! Albo jednostajny - mnie super resetowało pływanie - jak medytacja, oczyszczony umysł.
  • awatar Pani Kinga: @Ach2017: przeróżne, kiedyś świetnie sprawdzało się Myslovitz, a pózniej zbieranina wszystkich smutnych piosenek jakie miałam. Bez znaczenia jaki gatunek czy wykonawca
  • awatar Ach2017: @Pani Kinga: Ja też! :) W pewnym momencie mam tak dość słuchania tej dołującej muzyki, że smutek sam znika. Jaka muzyka jest dla Ciebie dołująca?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (10) ›
 

 
Kiedy stałam w kolejce do spowiedzi, starszy Pan stojący z synem przede mną (wyglądali identycznie, więc wnioskuję, że bliska rodzina), poprosił żebym ich wyprzedziła. Tłumaczył, że jeszcze nie zdążyli przygotować się do spowiedzi.. Stanęli za mną, trzymając w spracowanych rękach książeczki. Czytali z takim przejęciem, że łzy same cisły się do oczu.

Kocham i uwielbiam.
 

 
Niekiedy jest mi tak ciężko, że każdy krok wydaje się nadludzkim wysiłkiem. Wszystko mnie boli, mózg krzyczy uciekaj!.. ale i tak idę. Trzeba. Bo przecież trzeba z czegoś żyć.

Wczoraj przeciskałam się w tłumie pędzących ludzi, z trudem opanowując łzy po kolejnym nerwowym dniu.
I kiedy myślałam, że już dłużej nie wytrzymam.. zobaczyłam Jego.

Mała, cicha postać na wózku inwalidzkim. Chłopak z trudem posuwał się do przodu. Robił to tak powoli, jakby ręce były równie chore co nogi.

Boże.. Przepraszam
 

 
Podjęłam złą decyzję - w końcu się przekonałam, że to o czym zawsze marzyłam to tylko moje pobożne życzenie. Miejmy nadzieję, że ten błąd odwróci się w coś dobrego..

  • awatar Szkotka: @blackberryswirl: @What's up Megg: @Ach2017: :)
  • awatar blackberryswirl: Moze tylko teraz Ci sie wydaje, ze to zla decyzja. Mam nadzieje, ze bedzie okej.
  • awatar What's up Megg: Równowaga w przyrodzie musi być, a więc szansa jest ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Apropo schiz wszelkiego rodzaju..

Moja koleżanka ma Przyjaciółkę - taką od podstawówki - i na tyle na ile ją znam wydaje się mądrą i rozgarniętą osobą. Kiedyś nawet jej zazdrościłam.. piękna dziewczyna / sporo pieniędzy / super facet itd. Taki pępek świata dla rodziców i męża.

Jednak z biegiem lat docierało do mnie coraz więcej niepokojących informacji na Jej temat. O ile jakoś specjalnie nie dziwiłam się jej wizytom u terapeuty to zaskoczyła mnie wiadomość o jej pobycie w szpitalu na oddziale psychiatrycznym. Nie - znajoma "nie zdradziła" przyjaciółki - po prostu pracuje tam znajoma znajomej znajomego. Sami wiecie jaki świat jest mały i jak ludzie lubią gadać.

Podobno zdarza się, że dziewczyna ma od czasu do czasu "gorszy okres". Zamyka się w domu leżąc całymi dniami w łóżku. Lekarze, leki i wsparcie rodziny podobno działają. Niestety nie zawsze. Z tego co się zorientowałam zdarza się to niezbyt często, ale wraca co jakiś czas.

Rzadko Ją widuję - zawsze jednak jest piękna, świetnie ubrana i bardzo miła. Może odrobinę rozpieszczona, ale chyba jedynaczki tak mają

Ostatnio z ciekawości podpytałam znajomą co u Niej słychać. Zszokowało mnie to co usłyszałam ponieważ małżeństwo postanowiło postarać się o dziecko..

Jestem okropna uważając, że to nie jest dobry pomysł?
  • awatar blackberryswirl: To jest to osławione "ludzie gadaja". Niby to tylko kulturalna rozmowa o kimś, może nawet bez złych intencji, ale suma summarum i tak wychodzi obrabianie komuś dupy za plecami.
  • awatar blackberryswirl: Widze, że z etymologią pojęcia gównoburzy jeszcze słabiej niż z rozumieniem zagadnienia zaburzeń psychicznych. Ogółem masz prawo do swojej opinii, ale publikacja jej na blogu wiąże się z krytyką. Nie wiem jak wyglądasz, ale chyba pisałaś że masz nadwagę i nie zarabiasz milionów. Załóżmy że zachodzisz w ciâżę, a ja wtedy anonimowo na blogu cisnę komentarz, że łooo, to chyba średni pomysł bo nie dość że przytyje to jeszcze takie koszty. Niefajne, co nie? Nawet gdybyś się nigdy o tym nie dowiedziała.
  • awatar hahahalszka: @Szkotka: Nie mam problemu z tym, że masz takie, a nie inne zdanie w kwestii posiadania potomstwa przez osoby z depresją. Swoją drogą dlaczego miałabym mieć z tym problem? Jedyne co mi się nie podoba to to, że bawisz się w publiczne pranie cudzych brudów, a dlaczego to dokładnie opisałam w poprzednich komentarzach.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (28) ›
 

 
Jestem tak zestresowana, że z trudem choć chwilę zostaję sama. Potrzebuję non stop mieć kogoś obok siebie. Najchętniej ciągle bym rozmawiała i była blisko z innym człowiekiem..

  • awatar Ach2017: Tu masz link: http://psychiatra.bydgoszcz.eu/publikacje-dla-pacjenta/depresja/skala-depresji-becka/ Przepraszam Cię, że nie wszystko w jednym komentarzu, szwankuje mi koordynacja myślowa - jestem przeraźliwie śpiąca. :/
  • awatar Ach2017: @Szkotka: Gusia poleciła mi test Becka na depresję na sprawdzenie moich obecnych objawów. Wrzuć w Google 'test Becka' i wyjdą Ci linki do tego testu - oczywiście jeśli masz taką potrzebę. :)
  • awatar Ach2017: @Szkotka: Stwierdziłam to na podstawie objawów opisanych przy deprimie (lek z dziurawca na depresję), albo może z jakiejś innej strony. Albo może ktoś mi zasugerował. Nie pamiętam już.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 
Paniczka czwartkowa..

Musiałam pilnie załatwić ważną sprawę - niezbyt dla mnie miłą i na dodatek trzeba było to zrobić u mało sympatycznej osoby..

Pędzę przez Duże Miasto (jako wieśniaczka jak zwykle czuję się tam zagubiona), przeciskam się przez budowę (czas mnie goni), jedne schody, następne.. w końcu dopadam drzwi wejściowych. Zdążyłam. Jeszcze tylko jedno piętro, szklane drzwi i.. i nic. Pcham je jeszcze mocniej. Cholera! Widzę jak ludzie chodzą za nimi po korytarzu a ja nie umiem tam wejść. Chodzą z czajnikami jakby nic a ja stoję jak idiotka i na nich patrzę. Nie rozumiem dlaczego są zamknięte.. przecież już przez nie przechodziłam!

Odwracam się na chwilę - czuję się jak zbity pies - zegar w głowie tyka coraz szybciej - myślę sobie co to za ludzie, którzy nie otwierają drzwi bo sobie rano kawkę muszą zrobić ??!

W końcu odwracam się i jeszcze raz spoglądam w ich kierunku..

Patrzę i patrzę.. w końcu dochodzi do mojego mózgu to słowo..

CIĄGNĄĆ.

Japierodole..
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Jak radzić sobie z uczuciem paniki.. ?

Odbiera mi rozum.. i nie umiem normalnie funkcjonować.

  • awatar jamnick: @I Don't give a f***: przepraszam: wiesz. Ludzie są różni. I ci, którzy potrzebują wsparcia nie są ani gorsi, ani lepsi od tych, którzy na własną rękę pożegnali się (?) z problemem. Odnośnie zmiany otoczenia, podróży do innego miejsca. Niedawno kupiłam książkę, przepraszam, nie pamiętam nazwiska autorki, w której opisuje swój "wyjazd od problemu". Wyjechała, zmieniła otoczenie. Problem pozostał.
  • awatar jamnick: @I Don't give a f***: znam człowieka, który rzucił alkohol z dnia na dzień. I to nie jest odosobniona osoba. Czy to znaczy, że wszystkie grupy AA, terapeuci, bliscy, którzy pomaga... Wiesz o co mi chodzi?
  • awatar I Don't give a f***: @jamnick: ludzie sa rozni, ja nie potrzebowalam psychologa, sama otworzylam oczy I zrozumialam zrodlo problemu I zmienialam swoje zycie, otoczenie - zajelo mi to ponad 6 mcy ale sie udalo,powoli powoli krok po kroku az do samotnej podrozy na Spitsbergen. Za to kolezanka miala terapie I nic jej nie pomogla, dopiero wyjazd, rzucenie pracy, powrot do rodzinnego miasta pomogl.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (15) ›
 

 
.. żeby zobaczyć morze.. muszę jechać całą noc / zazwyczaj trzema pociągami.

Zawsze jednak mogę sobie je obejrzeć i posłuchać tutaj.

http://pobierowo.webcamera.pl/

Polecam na smutek duszy.

Szkotka-Kocham-Morze
  • awatar Tigram Ingrow: Pojadę nad morze! Tylko nie wiem kiedy. Ten urlop mam już zaplanowany, następny chyba też. Pojadę, choćby sama. Mogę Cię zgarnąć po drodze :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Smutne są puste profile/blogi, które służą tylko do komentowania innych..
  • awatar Szkotka: @jamnick: Chociaż dziwniejsze jest "ciche obserwowanie"..
  • awatar Szkotka: @jamnick: Ja tam wolę odrobinę poznać tych co komentują.. Puste profile i mądrzenie się na cudzych jest.. dziwne.
  • awatar Ach2017: Nie na temat będzie. :) Twoje drugie tło to z serduszkiem jest rewelacyjne! Ciepłe, przytulne, antydepresyjne. :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Zadzwonił. Ziewał. Zabiłabym.

.. ale i tak bym się przytuliła.

 

 
Mało piszecie. Lenie. Poprawcie się.

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Tyle tu wszyscy prochów łykają.. Dalibyście koleżance coś..
  • awatar Arethi: @Szkotka: Aż za.
  • awatar Szkotka: @Arethi: Dzięki za dobre chęci. Dobre były?
  • awatar Arethi: Niestety mi się już skończyły. Wysłałbym paczkomatem.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
Jestem tyle lat smutna. Nie mogę już tak dłużej
  • awatar jamnick: Kurde, czyli ja jestem "normalna". @Tigram Ingrow "Brzmi jak dobry plan!" Bo to JEST bardzo dobry plan.
  • awatar Tigram Ingrow: @Szkotka: Brzmi jak dobry plan!
  • awatar Szkotka: @Tigram Ingrow: Pójdę do rewelacyjnej pracy, pokocham siebie, pokocham kogoś.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Nie chcę być dzisiaj sama. Boję się..
  • awatar jamnick: @Szkotka: nie jestem osamotniona, jestem samotna. My wszyscy, ludzie, jesteśmy samotni z własną psychiką, do której nikt nie wejdzie, której nikt nie zna poza nami - a nawet my jej nie jesteśmy w stanie ogarnąć nią własną i która stoi na poboczu. Patrzy na psychiki innych. Jak przyczepa kempingowa. Sporo w niej osób, czasami tak dużo, że nie jest w stanie ich pomieścić. Wchodzą, często bez pukania, wychodzą, pozostaje zawsze najbliższe grono (rodzina, przyjaciel[e], parter[ka]). Są osoby, które lubią albo muszą być w niej same. I zamyka się koło, jej koła się zamykają. Zawsze jesteśmy w niej sami. Nie osamotnieni, samotni. Można by napisać więcej, rozszerzyć wątek właśnie o: samotność a osamotnienie.
  • awatar Szkotka: @jamnick: A która samotność jest Twoja?
  • awatar jamnick: @Tigram Ingrow: są różne rodzaje samotności. Samotność z wyboru, samotność z konieczności, samotność "od zawsze". I każda z nich inaczej wpłynie na ludzką psychikę i ludzki charakter.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (10) ›
 

 
I co ja mam teraz zrobić Pomóżcie mi

Z jednej strony męczę się okropnie za niezłą kasę. Z drugiej strony możliwe, że będę się męczyć za słabą kasę ze sporym dojazdem. Bez gwarancji na cokolwiek.

  • awatar Tigram Ingrow: @Szkotka: Już zaczęłaś pracować w tej drugiej pracy za małe pieniądze?
  • awatar Szkotka: @Ach2017: Za późno.
  • awatar Ach2017: Zostać tam gdzie dają dużą kasę. I poczekać na lepszą ofertę! :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (14) ›
 

 
Dzisiaj oświecono mnie co do mojej wypłaty..

Chyba zapomniałam wpisać w moje cv, że nie jestem studentką, nie mieszkam pod drzwiami roboty i chciałabym kupić sobie mieszkanie..

 

 
Dzwonił kolega z pracy.. a ja czułam się jak zdrajca..

  • awatar on_s: pamiętaj, że każdy na Twoim miejscu zapewne podjąłby decyzję podobną, w pierwszej kolejności myśląc o sobie :)
  • awatar Arethi: To cena podążania naprzód.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Chyba dostałam pracę i chyba bardzo się boję

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Nie mogę narzekać i marudzić - od razu jest kara za niewdzięczność.

 

 
Już uciekł.. bo nie chciałam się zaprzyjaźnić.