• Wpisów:441
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis:wczoraj, 22:33
  • Licznik odwiedzin:137 784 / 764 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Jak spędzacie walentynkowy wieczór.. ?
  • awatar Tooona: @JazuMST: dobry tekst
  • awatar JazuMST: @blackberryswirl: To było dla śmiechu ;] To pierwsze ogarnięte walentynki, więc jest spoko.
  • awatar Gusia: mnie siatkówka dotrzymywała towarzystwa, nie lubie i nie swietuje walentynek bo jestem sama z wyboru, dla mnie dzis jest popielec
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
Mogę kochać tylko wyobrażenie o Tobie..
 

 
Słodki ooo..... nr 2.

  • awatar Szkotka: @kruk55: Wiesz wiesz.. odkąd tylko zacząłeś dojrzewać ;)
  • awatar kruk55: @Szkotka: to już nie wiem
  • awatar Szkotka: @kruk55: Są takie cudowne.. ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Słodki ooo.....

 

 
Moja "koleżanka" z YT odeszła w siną dal. Bez pożegnania..
  • awatar Elizabeth15: Ludzie coraz częściej nie mają skrupułów. W internetach im się odkleja, co przekłada się na wstrętny hejt
  • awatar Szkotka: @Lotar King: Wyzwali ją od grubej świni..
  • awatar Lotar King: Dlaczego ?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Obwiniam cały świat.. obwiniam siebie..

Oglądam reportaż. Staruszka. Stoi przy rozwalającym się płocie. Skromny domek. Ciężkie życie. Gdzieś na końcu świata. Opowiada o historii którą ją fascynuje. O książkach które czyta. Uśmiecha się. Kocha ludzi i.. nie narzeka.

Szkotka-Wybacz-Sobie
Doceń
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Przepraszam
  • awatar JazuMST: No w końcu. Zrozumienie swoich błędów drogą do zbawienia.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Nie jestem w stanie słuchać mojej siostruni. Naprawdę. Niekiedy wbijam sobie paznokcie w rękę żeby Jej nie przywalić. Na razie się trzymam, ale nie wiem jak długo dam radę..


Jest przebojowa, jest pewna siebie, jest ładna, jest zadbana - przyznam.
Nie odznacza się jednak wybitną inteligencją i szczerze to jak dla mnie to taka typowa baba co wszystko zrobi, ale bez większego polotu.

W Jej mniemaniu stare panny to właściwie do niczego się nie nadają - nawet do wysłuchania dobrej rady, sugestii itp. Chłopa nie masz, dziecka nie urodziłaś to się huja znasz.

Powinnam sobie odpuścić - zresztą większość ludzi nie lubi "dobrych rad", ale szlak mnie trafia z jaką obojętnością podchodzi do edukacji swoich dzieci. Wiele razy sugerowałam, że warto inwestować w dziecko - z naciskiem na język obcy. Wiele razy opowiadałam o koleżankach i kolegach, których rodzice świadomie kierowali edukacją swoich dzieci. Rozwijali ich umiejętności, posyłali na korepetycje z angielskiego itp. Teraz to wszystko procentuje. Niestety jak zwykle nie mam racji. Stwierdziła, że nie wszystkie dzieci wiedzą co chcą w życiu robić a w ogóle to wiele i po zwykłej państwowej edukacji robi kariery. Już nie wspomnę o poinformowaniu mnie, że i tak najwięcej zarabiają Ci sprytni bez wykształcenia. Załamałam się. Już widzę, że najstarsza ma kłopoty z nauką - jest inteligentna, ale całkowicie nie nauczona systematycznej pracy. Otoczona milionami gadżetów-rozpraszaczy, bez konkretnych celów i wymagań..



Szkotka-Nie-Wytrzyma-Przypierdoli
  • awatar Szkotka: @Arethi: Masz rację :(
  • awatar Arethi: @Szkotka: Zajęcia pozalekcyjne dużo dają. Języki, szkoły muzyczne jakieś szachy czy zajęcia sportowe mogą w dziecku wytworzyć coś w rodzaju hobby. Pasję. Jeżeli będą w tym dobre, to podbudowuje się w ten sposób ich pewność siebie. Za dużo widzę dzieci, które są nijakie. Nawet do czasu liceum nie potrafią znaleźć sobie nic i nic sobą nie reprezentują. Potem nie mogą znaleźć studiów, bo w szkole mieli same tróje ze wszystkiego i nie wiedzą co chcą w życiu robić.
  • awatar Szkotka: @Arethi: Wiem, że ich dzieci są bardzo kochane, ale ja bym wyżej stawiała znaczenie edukacji.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Jesteście.. ?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 
Znajoma z kursu zapytała mnie dlaczego nie umie znaleźć dobrej pracy.. Studia, szkolenia, staże, intensywne szukanie itd. I nic.. Błąka się po byle jakich pracach, "na chwilę".

Nie umiałam powiedzieć Jej prawdy..

Jej zachowanie odstrasza (chociaż jest bardzo miła) / Jej wygląd odstrasza (chociaż nie to powinno być najważniejsze w procesie rekrutacji). Wcisnęłam Jej kit o ciężkich czasach i zachęciłam do przyjęcia zwykłej, ale stabilnej pracy.



Cholera gdzie są Jej najbliżsi żeby pomóc
  • awatar Szkotka: @sniperelf: Poszłam do pracy bo tam tylko były przyjęcia. Spotykałam się z kimś kto tak naprawdę mnie nie interesował, ale On interesował się mną. Opiekowałam się dziećmi bo nie miałam planów na sylwestra, a nikt nie pyta mnie o zgodę...
  • awatar sniperelf: @Szkotka: tzn że pracujesz tam gdzie akurat ktoś Ci załatwił pracę, spotykasz się z chłopakiem który akurat się napatoczył i ( to pamiętam ) opiekujesz się dziećmi podczas gdy inni zamiast dryfować zorganizowali sobie pójście na bal ? :P
  • awatar Szkotka: @sniperelf: Pisząc nieogarnięcie miałam na myśli brak kontroli nad swoim życiem. Zwykły dryf..
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (23) ›
 

 
"Zazdrość to jeden z objawów niewiary w siebie"

Szkotka-Zazdrośnica
  • awatar ` Niezależna od innych <3: Zależy jaka zazdrość, bo są różne odmiany jej..
  • awatar Elizabeth15: Też zazdroszczę, tego co innym przychodzi z łatwością, a ja muszę się męczyć i męczyć, by mieć choć trochę tak samo...
  • awatar blackberryswirl: @pushthebutton: Zgadzam się, że różnice są naturalne, ale są też niesprawiedliwe. To, że Ty lub ja nieszczególnie się tym przejmujemy, to też pewien przywilej. Nie boli mnie, że ktoś ma fajniejsze włosy, lepszą przemianę materii, bogat(sz)ych rodziców albo kupuje sobie torebki Korsa jak ma gorszy dzień. Ktoś ma hajs, świetnie, nie wpływa to na moje postrzeganie tej osoby (chociaż nie do końca, bo lubię towarzystwo obytych ludzi). Zresztą większość moich znajomych będzie ode mnie sporo zamożniejsza. Ale nie wiem czy by mnie nie bolało, gdybym była dużo biedniejsza, z zagranicy to była w Czechosłowacji trochę przed rozpadem i mieszkała z rodzicami z braku laku.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (16) ›
 

 
Ciągle wierzę, że Cię spotkam..
  • awatar Szkotka: @JazuMST: Takie rzeczy to się wmawia ludziom przed 30-tką. Z tego co widzę wierzą w to..
  • awatar Schowek myśli: nie Ty jedna ;)
  • awatar JazuMST: Nie panikuj. Świąt jest mały. Zawsze sama możesz wpaść
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Niech mnie ktoś tam zabierze!!
 

 
Malediwy

Boże.. jaki tam jest piękny ocean..


Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Widziałam sporo ciekawych ogłoszeń do pracy w Dużym Mieście..

Nie chcę jednak być całkiem sama - znam siebie i wiem, że czułabym się tam bardzo samotna. Z drugiej strony już chyba zbyt długo mieszkam na mojej wiosce. Kocham ten spokój, zadbane trawniczki, mój Kościół, moich rodziców itd. Z drugiej strony wiem, że tutaj mam marne szanse na pracę marzeń i.. byzkanie..



  • awatar Szkotka: @Wieczna Studentka: Z tym że ja musiałabym zrezygnować ze stanowiska specjalisty.. Myślę, że to inna sytuacja.
  • awatar Szkotka: @JazuMST: To prawda. Myślałam jednak o pracy..
  • awatar Wieczna Studentka: @Szkotka: Do tego gdzie jesteś w tym momencie ;). Gdybym ja nie podjęła właśnie takiego ryzyka w tym momencie już trzeci rok z rzędu myłabym talerze i obierała tony ziemniaków w knajpie. Bałam się, że "nic z tego nie wyjdzie", że mi się w nowej pracy nie spodoba, albo mnie nie będą chcieli po okresie próbnym. To wszystko było słuszne :D. Było mi bardzo ciężko i na dodatek nie miałam dobrego oparcia w bliskich. Ale dzięki temu teraz jest jak jest ;).
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (16) ›
 

 
W kościele z całym przedszkolem..

Nigdy nie wybieram tej godziny, ale mieliśmy rodzinną mszę więc wiedziałam na jaką "imprezę" idę. Mnóstwo biegających dzieci, zabawek, wózeczków, ściąganych czapeczek.. i marna szansa na skupieniu uwagi na czymkolwiek innym.



.. chciałabym chodzić tylko na tą mszę. Z moim własnym dzieckiem..
 

 
Dałam Jej szansę na wygrzebanie się z części kłopotów - więcej już nie mogę pomóc. Właściwie oddałam prawie wszystko ze styczniowej wypłaty (na koncie zostały mi jakieś grosze) i jakoś głębszej refleksji w tym temacie nie było (z Jej strony). Na moje: "przeleję Ci jak wrócę od lekarza" usłyszałam: "dobrze - potrzebuję na 18"



Dziękowałam mi.. a jakże.. nie zainteresowała się jednak moim "lekarzowaniem". Rozumiem, że jest w bardzo złej sytuacji, ale takie zachowanie to już standard.

Mam takie dziwne uczucie niesmaku.. obrzydzenia.

Szkotka-Wciąż-Pamiętam-Jaka-Byłaś-Kiedyś
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (10) ›
 

 
Nienawidzę tej swojej życiowej tępoty.
 

 
Po tym wszystkim co mi zrobiła.. dalej Jej współczuję..
 

 


Czuję się wykorzystana..

Taa.. znowu dałam Jej pieniądze.
 

 
Trzy godziny sprzątania kuchni plus trzy worki śmieci później..


.. żałuję wszystkich złych myśli.



Bo przecież lepiej wysyłać w świat miłość..
 

 
Gdybym mogła krzyczeć to bym.. wyła!
 

 
Głębokie przemyślenia nad bigosem.

Popatrzcie - Wieśniara zaryzykowała i bez problemu dostała to czego chciała (znaczy to co ja chciałam). Wu nawet poradziła mi jak zdobywa się to czego się chce. Jej mężuś odradził mi jednak ryzykować - bo przecież nie jestem tak cudowna jak jego Wieśniara..



Biedna Szkotka tyle lat próbuje i huj.
  • awatar blackberryswirl: @Szkotka: W sensie co to za ryzyko i w ogóle o co chodzi w tej historii. Absolutnie nie nakłaniam Cię do podawania szczegółów na blogu, bo to się może zemścić, ale brzmi naprawdę nieprzyjemnie w takim intrygującym, co-tam-się-stało sensie.
  • awatar Szkotka: @blackberryswirl: Mhmm..? ;)
  • awatar blackberryswirl: To jest autentycznie intrygujące.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Niekiedy wierzę, że inni zabierają nam nasze "wypowiadane życzenia".