• Wpisów: 545
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis: wczoraj, 00:06
  • Licznik odwiedzin: 144 201 / 947 dni
 
szkotka
 
Szkotka: Poprzebierane

Jakiś czas temu pisałam o koleżance której udało się w końcu ułożyć sobie życie.. Miła i ładna, ale dziwna. W końcu brat zeswatał ją z niebrzydkim, kluskowatym chłopakiem. Widziałam ich kilka  razy. Jak zwykle Ona kierowała ruchem a On biegał za nią z tasią zakupów. Pełnia szczęścia.

Wiele razy obiecywałyśmy sobie spotkanie (plus jeszcze jedna moja koleżanka) - niestety jak zwykle kończyło się na planach.

Ostatnia telefoniczna rozmowa była kolejnym sprawozdaniem z cudownego z życia małżeńskiego. Ach! Och! I inne bajeczki. Typowy słowotok świeżo upieczonej mężatki. Wysłuchuję tego bo wiem, że nie jest tak różowo jak opisuje.

Łatwo można było się zorientować, że wielka wyprowadzka do Dużego Miasta ma niewiele wspólnego z wymarzonym domkiem z białym płotkiem. Wynajmują liche mieszkanko, które nawet po wielkim sprzątaniu nie zrobiło się mniej liche. Okolica jest szara i brzydka a robota doprowadza Ją do łez. Facet bez jajców (typowy spokojny chłopina) nie umie nawet kranu naprawić - w sumie nie wiem czego się spodziewała. Robi co Ona chce a to, że facet pod 40-stkę nie ma nic swojego to wiedziała od początku..

Więc dlaczego słyszę w Jej głosie rozczarowanie.. ?

Szkotka-Ty-zazdrośnico-Ty

;)

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego