• Wpisów:288
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis:wczoraj, 15:00
  • Licznik odwiedzin:63 119 / 578 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Kiedyś uwielbiałam Święta Bożego Narodzenia..

Ubierałam naszą starą, patykowatą choinkę z ogromną starannością, oszczędzałam każdy grosz na choćby jeden nowy łańcuch. Zdarzało się, że rozbierałam ją tylko po to, żeby znowu móc ją ubrać jeszcze ładniej Choinkowa perfekcjonistka Uwielbiałam też zawieszać w oknie, srebrną foliową gwiazdę - była brzydka, poklejona i stara, ale ją kochałam.

Pewnego roku rodzice kupili nowe światełka na choinkę.. z muzyczką. Światełka "wygrywały" najpiękniejsze kolędy świata - a ja śpiewałam je z nimi całymi dniami. Byłam szczęśliwa.

X lat później..

Stoję w sklepie przed całymi regałami świątecznych akcesoriów. Mam pieniądze w ręce. Możliwość wyboru. Nawet coś wkładam do koszyka.. Wyciągam jednak po chwili.. pytając siebie po co mi to. Tyle płaczu kosztuje mnie zarobienie każdej złotówki.. Zresztą są ważniejsze potrzeby..

Kupiłam w spożywczaku światełka w choinki za 7,99 - takie na baterie, które położyłam na swoim parapecie. Włożyłam do doniczki małą gałązkę jodły - leżała na ziemi na trasie praca-dom / pewnie komuś spadła.

I tyle..
  • awatar Szkotka: @JazuMST: Przepraszam, miałam nie narzekać. Jest dobrze.
  • awatar Szkotka: @JazuMST: Ja na szczęście mam jeszcze sporo ozdób z dzieciństwa. Często wyblakłe i porysowane, ale nadal wspaniałe. Dla mnie to wspomnienie czegoś dobrego przed tą hujnią.. ;)
  • awatar JazuMST: Ozdoby z mojego dzieciństwa prawie się wytłukły. Długie lata mnie bolało, że zostały zastępowane jakimś gównem. Teraz kiedy mam okazję kupić bombki które wyglądają jak te z lat mojej świetności to jestem gotowy na każde poświęcenie. Fakt, że są skurwysyńsko drogie, ale są piękne. Wnoszą spokój w moje życie. A ja tak pragnę spokoju.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Wieje silny wiatr - więc moja Choinka za oknem tak śmiesznie się kiwa i podskakuje. Chyba macha do mnie
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Uwielbiam obserwować ministrantów podczas mszy.. ta walka o dzwonki, ustawianie się według hierarchii ważności, przysypianie itd. Są absolutnie cudowni! Niekiedy jest to tak emocjonujące, że aż wstrzymuję oddech

Cieszyłabym się gdyby mój syn był ministrantem

P.S. Z przykrością obserwuję, że jest ich z roku na rok, coraz mniej Na wieczornej mszy zdarza się, że jest tylko jeden - musi ogarnąć służenie księdzu, dzwonki, koszyczki.. Jak zostaje lektor to jeszcze ma czytanie. Smutne, ale jakoś sobie radzą..

P.S. I powiem coś niepopularnego - widziałam raz, jak jedna dziewczynka służyła do mszy, idąc z księdzem do komunii.. eeeee. No nie wiem - dziewczynka przebrana za chłopca. Jakoś "nie podobało" mi się. Aczkolwiek to pewnie kwestia przyzwyczajenia

Szkotka-Konserwa
 

 
Lubię oglądać vlogi na YT..

Mam wrażenie, że te dziewczyny są w moim pokoju - razem ze mną, mówią do mnie, opowiadają różne śmieszne historie.. co się zdarzyło w ciągu dnia, co lubią, co ich boli itd. Takie internetowe koleżanki, których tak bardzo brakuje mi na co dzień...
  • awatar Just Live Your Life.: Niedługo będę sobie w wolne wieczory otwierać wino i oglądać laski na youtubie w celu zastąpienia sobie koleżanki obok
  • awatar Szkotka: @Arvene: A myślałam, że tylko ja ich traktuje jak swoich znajomych ;) Dzięki za miły komentarz :)
  • awatar Arvene: też oglądam Gonciarza, chłopak ma swoją firmę w Japonii i tam mieszka, dużo też podróżuje i fajnie gada, ma swoich montażystów w ogóle co mu vlogi montują także profeska ;) ma 600 tys subskrybentów, polecam :) bardzo lubię oglądać też vlogi podróżnicze i też Polaków mieszkających zagranicą głównie w Azji właśnie, bo to totalnie inny świat jak dla mnie :) też już myślę o nich jak o dobrych znajomych heh znam więcej kto ma jaki charakter itp też nie mam bliskich koleżanek koło siebie a jeździć też jakoś mi się ostatnio nie chce, smutne nie smutne pozostają vlogi ;) ** dużo słowa 'też' jak przeczytałam swój koment xD
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
Mam ochotę.. A Ty.. ?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Szkotka: Dobre te pierniczki na wagę?
Pani: Bardzo - sama też je sobie wzięłam do domu.


10 złotych później..

Kamień.. czuć spaleniznę i sztuczne dodatki = przepyszne pierniczki.

Szkotka.. zbyt wiele wymagasz od życia!
  • awatar jamnick: @Szkotka: "Mogła powiedzieć, że nie próbowała." Mogłaby w tajemnicy. Poza - a nawet - i w sklepie i poza sklepem. Albo jak koleżanka. Jest Twoją koleżanką? Domniemam, że nie jest. Szefostwo patrzy na jej ręce. Zarabia tyle, żeby w miarę jakoś to wszystko co jest na jej głowie utrzymać. Wielokrotnie patrzyłam, jak ciągle pędzą. Od działu do działu. A klienci są wybredni. Ja mam, staram się mieć, co w moim przypadku nie jest łatwe, ale staram się (kilka minut stania nad porównywaniem składu dwóch, trzech puszek z groszkiem - no życiowa decyzja, dajcie mi jeszcze minutę!) jak najszybciej powiedzieć o co proszę. Nie wiem, co jest ze mną. Czasami myślę, że to może...
  • awatar jamnick: @Szkotka: ja też niejednokrotnie wyrzucałam/wyrzucam jedzenie. I ja też czuję się z tym, dobre określenie, paskudnie. Coś tam obmyśliłam. No bo mam taki zapęd (dlaczego się odsłaniam? A, browar), że na... nie, jednak nie mogę. Jeżeli masz pieczywo, którego nie zjesz możesz je zgnieść i, o ile jest takie miejsce, zanieść, 'wyrzucić' je tam. Ptaki zjedzą. Oczywiście nie piszę o bardzo starym pieczywie, z nalotem, gdzieś się zapodziało... zwierzęta by się zatruły.
  • awatar Szkotka: @jamnick: Wyrzucanie jedzenia jest okropne :( Sama dzisiaj to zrobiłam sprzątając szafki. Przeterminowane resztki.. ale i tak paskudnie się z tym czuję.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (11) ›
 

 
Kto mi pomoże przytachać kilka toreb zakupów.. ?

Księżniczka
  • awatar jamnick: @Szkotka: .. nie dopytuj. Księżniczko. Bo dopytasz. (Sobie biedy). :j)
  • awatar Szkotka: @jamnick: ... co się chce..? ;)
  • awatar jamnick: Za dwa-trzy browar... nie, nawet za nic bym pomogła. :) Księżniczce na ziarnku grochu. Aż się chce Cię....
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Odezwał się. Niemrawo, ale jednak..
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (15) ›
 

 
W tym roku postawiono choinkę na wprost mojego okna. To bardzo miłe.

Dziękuję
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Przytul mnie
 

 
Kocham Cię
 

 
Gdybym była inna.. spędzałabym inaczej ten dzień. Nie szkodzi jednak.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Mimo wszystko wierzę w Bożą Opatrzność. Jak się ma zmienić to się zmieni.
  • awatar Szkotka: @Tigram Ingrow: Nie masz przesrane. Wiem, że Cię kocha.
  • awatar Tigram Ingrow: Ja się zastanawiam, jak bardzo mam u Boga przesrane za to, co robię że swoim życiem. Ale chcę wierzyć, że jakoś wyjdę na prostą.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Chcę pracować. Nie chcę jęczeć i narzekać. Tylko dlaczego dorosła kobieta ma ataki paniki na samą myśl o poniedziałku?

Mówisz: rzuć. To takie proste.
Niestety nie na mojej pustyni.

Myślisz, że nie szukałam? Albo proponują grosze albo mają w dupie. Nie mogę w moim wieku zaczynać od początku. Nie mogę być jak moje koleżanki po dwóch kierunkach szukające w panice roboty bo też miały dosyć i rzuciły. No ale je ma kto utrzymywać. Nie mogę przestać cieszyć się, że dzięki mnie mama ma nową kurtkę a małe wymarzony prezent. Nie mogę nie mieć czegokolwiek. Nie mieć męża, dzieci i.. pracy.

Podsumowując: histeryczka.

  • awatar Szkotka: @blackberryswirl: W cudzysłowiu ponieważ chciałam, w jednym słowie, ująć kilka cech (mądrzejszy = lepiej wykształcony / bystrzejszy / elastyczny itd.). Nie - to nie jest fizyka kwantowa
  • awatar blackberryswirl: @Szkotka: Czemu cudzysłowie? Nie twierdzę że dobra praca jest wyznacznikiem fajności i inteligencji, ale to naprawdę nie jest fizyka kwantowa zorientować się co jest pożądane na rynku, nauczyć się tego i zarabiać jakieś sensowne pieniądze.
  • awatar Szkotka: @taka karma: Tak mam dość tego całego starania.. :(
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (12) ›
 

 
Nie powinnam Was odzierać ze złudzeń. Nie można wszystkiego zabierać człowiekowi.
 

 
Jednak nie przepraszam
  • awatar Szkotka: @JazuMST: Zawsze po mądrym komentarzu wzbijasz się na wyżyny.. tabilizmu ;)
  • awatar JazuMST: @Szkotka: Pierdolisz tak bardzo, że starczyłoby dla oddziału wściekłych talibów.
  • awatar Szkotka: @JazuMST: Załamanie nerwowe ;) bo wiem, że jutro znowu do pracy.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (10) ›
 

 
Zostałam hejterką.

Reese i córko Reese: przepraszam.

I inne ludzie też.
  • awatar Szkotka: @Wieczna Studentka: Pocieszyłaś mnie. W głowie już miałam, że Reese wysyła za mną sztab prawników.. ;)
  • awatar Wieczna Studentka: Wszyscy byliśmy hejterami zanim jeszcze to zostało nazwane :).
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Prawie cała żółć się ze mnie wylała

Fajnie było!
  • awatar Szkotka: @blackberryswirl: A ja nie wiem jak można pisać tu o mentalności dewoty i równocześnie twierdzić, że tak się o mnie nie myśli. Nie rozumiem.. Nie chcę żeby moje dziecko przepieprzało życie na balach dla "wybranych" kiedy obok nas ludzie nie mają co jeść. Nie każe się wszystkim katować i oddawać majątków, ale wolałabym żeby pewnych rzeczy nie było. Głupie bale z kreacjami za ogromne pieniądze, złote samochody, kąpanie się w drogim szampanie.. To nie są już luksusy - to czysta głupota. Ludzka głupota. Myślisz, że nie powinnam czegoś twierdzić skoro nie mam ani tych pieniędzy ani córki. Mam nadzieję jednak, że to co doświadczyłam w życiu pozwoliłoby mi "nie oszaleć". I nie przenieść tego na dziecko. Ja gdybym zarabiała 10 milionów rocznie nie chciałabym samochodu za milion. Po cholerę mi taki drogi samochód? Po co mi kilka domów? Pisałam, że jej nie znam - skrytykowałam jednak jej postępowanie.
  • awatar blackberryswirl: @Szkotka: Ja w ogóle nie widzę związku między naszymi komentarzami. Chciałam powiedzieć, że to jest mentalność stereotypowej dewoty o wąskich horyzontach, która nie puściłaby dziecka na imprezę, na którą i tak jej nie stać, więc przez chwilę może się poczuć moralnie "lepsza", podczas gdy w rzeczywistości wcale nie jest, tylko próbuje uszlachetnić własny brak pieniędzy, kariery lub sławy. Nie mówię, że mam takie zdanie o Tobie (bo nie mam), po prostu to jakbym teraz powiedziała, że nigdy nie wydałabym miliona złotych na samochód, bo to tyle pieniędzy i na co komu takie luksusy. Ale gdybym zarabiała dziesięć milionów rocznie, to bym to auto kupiła, bo czemu nie. Reese i jej córkę na to stać. Córka Reese zarobi w życiu więcej niż my obie razem wzięte przez sam fakt że jest córką swojej matki. Krytykowanie jej za to, jest po prostu zawistne, bo nic nie wiemy o tej dziewczynie, która może być duchowo lepsza a umysłowo bardziej rozgarnięta niż jakakolwiek losowa osoba.
  • awatar Szkotka: @blackberryswirl: To przykre co napisałaś. To tak jakby powiedzieć osobie która nie ma dzieci, że skoro ich nie ma to nie powinna się na ich temat wypowiadać. Posiadanie dziecka (urodzenie) nie czyni nas z automatu mądrzejszych. Musiałoby mi nieźle odbić żebym córkę wysłała na taką imprezę. Zabronić nie mogę - jak zarobi to proszę bardzo, ale mimo wszystko liczę, że moja córka nie chciałaby pójść.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (21) ›
 

 
Córeczka Reese: Zobacz mamusiu jaka jestem cudowna. Wszyscy na mnie patrzą. Każdy mnie fotografuje.
Mamusia Reese: Urodziłaś się i od razu wiedziałam, żeś cudem tego świata. Jesteś unikalna w skali światowej. Co tam moja kasa, popularność i sztab projektantów, stylistów, kosmetyczek, makijażystów i fryzjerów. To tylko i wyłącznie Twoja zasługa.
 

 
Córeczka Reese: Mamusiu, ale dlaczego ja mam tak dużo a inni tak mało? Wiesz, ja jeszcze nigdy nie zarobiłam choćby dolara. Nie mam żadnego specjalnego talentu, nie mam dobrych wyników w nauce, nie odśnieżam starej sąsiadce podjazdu. Niczym się nie muszę trudzić. No nic. Nic nie zrobiłam żeby zasłużyć sobie na taki bal.
Mamusia Reese: Psychiatra wszystko Ci to wytłumaczy. I bierz regularnie leki kochanie!
 

 
Mamusia Reese: Kochanie, mam w huj pieniędzy więc będziesz księżniczką na balu. Wiesz, to taki bal na którym będę się Tobą chwalić a Ty będziesz zapoznawać w huj bogatych ludzi. Przez rok dziesiątki chińskich rączek będzie robić Twoją kreację, zatrudnimy sztab wizażystek i fryzjerów. Ciężko będzie - tyle pracy, ale co tam. Dla Ciebie wszystko.
Córeczka Reese: Mamo, a ten chłopak co ze mną będzie tańczyć to skąd jest?
Mamusia: Z Indii
Córeczka: To gdzieś koło Meksyku?
Mamusia: Tak.

P.S. Sukienka naprawdę ładna
 

 
18-letnia córka Reese Witherspoon na Balu Debiutantek w Paryżu!

 

 
Teraz jestem zła. Zaraz będę trzęsącą się, żałosną galaretą. Wstrzymajcie działa. Do swoich się nie strzela